Przez zimę przybyło nam kilka kilogramów. Chcemy się ich pozbyć – co robimy? Zaczynamy szukać odpowiedniej diety odchudzającej. I tu pojawia się problem… Jest ich tyle, że można dostać zawrotu głowy. Skąd bowiem mamy wiedzieć, która będzie skuteczna i nie spowoduje efektu jo-jo?
Jak zabrać się do odchudzania?
Jeżeli borykamy się z „porządną” ilością zbędnych kilogramów, a więc mamy nadwagę bądź otyłość najlepiej udać się do dietetyka. Specjalista przygotuje specjalnie dostosowaną do naszych potrzeb dietę redukcyjną, a następnie dietę stabilizacyjną, której celem będzie utrzymanie stałej masy ciała.
Jeżeli natomiast nie mamy życzenia, by korzystać z porad fachowca, podczas wyboru diety odchudzającej, należy kierować się głową. Od razu musimy odrzucić takie diety, które zaprzeczają zasadom racjonalnego odżywiania się. Nie są polecane monodiety, diety selektywne (rozdzielne), diety niskowęglowodanowe oraz niskoenergetyczne (poniżej 1000 kcal).
Warto również zastanowić się, na jak długo chcemy schudnąć. Jeżeli odchudzamy się, ponieważ zbliża się urlop, wówczas można zastosować jakąkolwiek dietę. Wszystkie bowiem gwarantują utratę wagi. Jeżeli natomiast chcemy mieć idealną masę ciała cały czas, wówczas należy wybrać taką dietę, która nie tylko pozbawi nas kilku kilogramów, ale i zapobiegnie efektowi jo-jo. Takich diet odchudzających jest naprawdę niewiele.
Diety, które odchudzą na długo
Gdy zapytałam dietetyczkę, które diety odchudzające są w stanie zapewnić spadek masy ciała bez efektu jo-jo. Kobieta potrafiła policzyć te diety na placach jednej ręki. Z jej ust padły nazwy: dieta doktora Bardadyna, dieta Montignaca i dieta punktowa. Wspomniała jeszcze o diecie Dukana, lecz szybko dodała, iż jest to dieta niefizjologiczna i stosując ją nieumiejętnie można sobie zaszkodzić.
Dieta doktora Bardadyna
Trzeba zacząć od tego, że doktor Bardadyn to lekarz i naukowiec, który opracował specjalną dietę strukturalną, która skutecznie odchudza i nie powoduje efektu jo-jo. Głównym założeniem tego sposobu odżywiania się jest dostarczenie organizmowi jak najmniejszej (oczywiście w granicach możliwości i rozsądku) ilość kalorii z równoczesnym zapewnieniem maksymalnej dawki witamin, składników mineralnych, antyoksydantów. Dodatkową zaletą sposobu odżywiania się według doktora Bardadyna jest to, że nie tylko chudniemy, ale i wzmacniamy oraz odmładzamy organizm.
W diecie tej zaleca się spożywać produkty zbożowe (a wśród nich: chleb razowy, makaron razowy, kiełki pszenicy, otręby, płatki owsiane, ryż brązowy), warzywa (między innymi: brokuły, ziemniaki, szpinak, rzodkiewka, marchew, kapusta, kalafior, sałata), owoce (na przykład: awokado, aronia, ananas, czarne jagody, kiwi, morele, winogrona, wiśnie, truskawki), produkty białkowe (a spośród nich najbardziej wskazany jest sojowy ser tofu, soczewica). Spośród napojów wskazane są: zielona i czerwona herbata, woda mineralne, kakao, czy sok brzozowy. Dopuszcza się ponadto spożywanie melasy trzcinowej, gorzkiej czekolady (z zawartością kakao powyżej 70 procent), miodu czy drożdży piwnych.
Po zasięgnięciu opinii znajomej dietetyczki dowiedziałam się również, że dieta strukturalna (czyli dieta dr. Bardadyna) jest dietą pełnowartościową. Jej zasady są zgodne z aktualnym stanem medycznej wiedzy oraz nauki o żywieniu.
Dieta według Michela Montignaca
Wspomniana wyżej dietetyczka uznała, że skuteczne będą diety, których założenia opierają się na indeksie glikemicznym. Do takich diet zalicza się dietę opracowaną przez Montignaca. Ów człowiek zastosował ją najpierw na sobie i jej efekty były zadowalające. Schudł bowiem aż piętnaście kilogramów w ciągu trzech miesięcy. I co ważne – nie katował się drastycznymi dietami, lecz odczuwał przyjemność z jedzenia. Jak to możliwe? Otóż Montignac doszedł do wniosku, że dodatkowe kilogramy biorą się nie dlatego, że jemy zbyt wiele, ale dlatego, że nasz jadłospis zawiera nieodpowiednie produkty, które są źle skomponowane. Procesy trawienia będą znacznie lepiej przebiegały, jeżeli w odpowiedni sposób zostaną zestawione ze sobą białka, tłuszcze i węglowodany.
Jak zatem przygotowywać posiłki, by chudnąć? Węglowodany, które mają niski IG trzeba łączyć z białkami. Nie można natomiast łączyć białek z owocami (wyjątkiem są porzeczki, maliny, jagody, jeżyny), ponieważ następuje fermentacja. Produkty o dużej zawartości tłuszczu powinniśmy spożywać z białkami oraz węglowodanami o IG niższym niż 35.
Dieta punktowa
Zasada diety punktowej jest prosta. Zamiast kalorii liczy się punkty i… chudnie się. Limit punktów ustalany jest na podstawie naszej masy ciała. Jeżeli ważymy mniej niż siedemdziesiąt kilogramów możemy w ciągu dnia zjeść osiemnaście punktów.
Wszystkie produkty spożywcze posiadają określoną ilość punktów. Wartość ta uzależniona jest od jego kaloryczności. Najwięcej punktów mają te najbardziej kaloryczne. Ale wartość punktowa uzależniona jest ponadto od zawartości tłuszczu oraz błonnika. W swoim codziennym jadłospisie powinny znaleźć się produkty o niewielkiej ilości tłuszczu oraz owoce i warzywa. Nie należy również zapominać o napojach. Woda mineralna, niesłodzona herbata mają zero punktów, a więc można je wypijać każdej ilości.
5,2 k

