Przetestowałam tyle diet, na pamięć znam tabelę kalorii, odmawiam sobie słodyczy i innych pyszności a mimo to nie chudnę – tak często skarżą się kobiety, którym nie udało się zrzucić nadprogramowych kilogramów. Na czym polega ich błąd? Pamiętaj, że odchudzanie łatwo skazać na porażkę popełniając drobne z pozoru błędy. Często dzieje się to zupełnie nieświadomie. Aby twoje odchudzanie zakończyło się sukces, poznaj nasz poradnik.
Doświadczenie w odchudzaniu wielu osobom mówi, że to niełatwa sprawa. Bardzo często zdarza się, że osoby, ktore się odchudzają testują kolejno wiele modnych diet, a efekty niestety są dalekie od oczekiwanych. Wiele kobiet narzeka, że choć odchudzają się właściwie przez całe życie, wciąż ważą za dużo. Dlaczego tak się dzieje? Popełniają popularne błędy w odchudzaniu. Oto trzy najczęściej spotykane.
Brak odpowiedniej motywacji
W odchudzaniu, tak jak w każdej innej dziedzinie, odpowiednia motywacja jest kluczem do sukcesu. Co to znaczy odpowiednia? Jeśli odchudzasz się, bo koleżanka złośliwe skomentowała twoją sylwetkę, najlepsza przyjaciółka przeszła na dietę a partner ogląda się za dziewczynami o figurach modelek nie licz na szybkie i długotrwałe efekty. Trudno wytrwać w decyzjach podjętych pod wpływem impulsu i negatywnych emocji. Jeśli jednak twoim celem jest zdrowie, poprawa kondycji, lepsza sprawność fizyczna i atrakcyjny wygląd, którym będziesz się cieszyła łatwiej będzie ci zrezygnować z kolejnego kawałka czekolady, a trening w klubie fitness przestanie być uciążliwym obowiązkiem.
Unikanie posiłków
Pilnujesz bilansu kalorii, więc po obfitym obiedzie unikasz kolacji; rezygnujesz ze śniadania, żeby zostawić sobie „zapas” na wieczorne wyjście z przyjaciółmi? Błąd! Regularne posiłki, małe porcje jedzenia w niewielkich odstępach czasu to gwarancja sukcesu. Przede wszystkim taki sposób odżywiania zapewnia dobre funkcjonowanie układu pokarmowego; regulują się procesy trawienne, metabolizm działa prawidłowo. Unikanie posiłków, głodówki przeplatane objadaniem się to prosta droga nie tylko do nadwagi, ale też do innych problemów ze zdrowiem. W takiej sytuacji organizm włącza funkcję „oszczędzanie”; gromadzi zapasy na czas ewentualnej głodówki. Efekt? Dodatkowe centymetry na biodrach, brzuchu i pośladkach.
Podjadanie
Ja prawie nic nie jem – twierdzi niejedna kobieta. Co to oznacza? Zwykle ograniczanie normalnych posiłków rekompensowane częstym podjadaniem. Tymczasem wszystko co jemy wlicza się do dziennego bilansu. Plasterek sera zjedzony przed śniadaniem, ciastko, potrawy, których próbujemy podczas gotowania… Te przekąski, choć niewielkie, zwykle są bardzo kaloryczne. Podobnie jest z alkoholem i napojami. Szklanka słodzonej oranżady lub coca coli to ok. 200 kcal; piwo lub drinki też są kaloryczne. Nie dają jednak uczucia sytości – w efekcie chodzimy wciąż głodne i nie chudniemy.

