Subskrybuj kanał RSS bloga Odchudzanie Subskrybuj kanał RSS z komentarzami do wszystkich wpisów bloga Odchudzanie

Archiwum miesiąca Sierpień 2011

Tabletki odchudzające wydają się wielu osobom cierpiącym z powodu nadmiernej wagi idealnym rozwiązaniem. Czy jednak rzeczywiście tak jest? Niestety, nie każdy może przyjmować tabletki odchudzające. Dowiedz się, czy ty też jesteś w tej grupie, a także poznaj alternatywę.
Tabletki odchudzające to najlepiej sprzedające się suplementy diety w Polsce. Zdaniem farmaceutów, każdy nowy produkt wchodzący na rynek ma swoich nabywców. Nie maleje też sprzedaż preparatów odchudzających dostępnych na rynku od lat. Niektórzy klienci testują wciąż nowe środki odchudzające wierząc, że to poprawi ich sytuację, samopoczucie i zdrowie. Tymczasem, choć tabletki odchudzające to nie leki, nie każdy powinien je brać. Poznaj najczęściej spotykane przeciwwskazania do przyjmowania preparatów na nadwagę.
Wiek a tabletki odchudzające
Każdy, kto choć raz czytał ulotkę dołączoną do tabletek odchudzających wie, że jest to produkt przeznaczony dla osób dorosłych. Niestety, po tego typu suplementy diety bardzo często sięgają niezadowolone ze swojej sylwetki nastolatki. Dlaczego może to mieć bardzo negatywne skutki? Otóż w wieku nastoletnim organizm jeszcze się kształtuje i wprowadzanie dodatkowych substancji bez badań i konsultacji z lekarzem może źle wpłynąć na te procesy. W szczególności manipulacja tempem metabolizmu może się negatywnie odbić na przemianie materii w przyszłości. Nastolatki powinny odchudzać się poprzez sport oraz racjonalną dietę.
Ciąża i karmienie a tabletki odchudzające
W okresie ciąży i karmienia dieta kobiety jest szczególnie ważna. Wszystko, co zjada ona trafia także do organizmu jej dziecka. Warto pamiętać, że to co jest zdrowe i bezpieczne dla dorosłego człowieka, maluszkowi może zaszkodzić. To dlatego panie karmiące oraz będące w stanie błogosławionym powinny konsultować z lekarzem zażywanie jakichkolwiek preparatów, nawet jeśli są to witaminy czy suplementy diety. Warto też podkreślić, że generalnie kobiety ciężarne i karmiące nie powinny się odchudzać, bo może to się negatywnie odbić na dziecku. Należy z lekarzem skonsultować dzienną potrzebną dawkę kalorii i to powinno wystarczyć, by organizm funkcjonował prawidłowo.
Tabletki odchudzające nie dla otyłych
Choć może się to wydawać dziwne, osoby cierpiące na otyłość nie powinny sięgać po odchudzające suplementy diety. Tabletki na odchudzanie są przeznaczone dla osób z nadwagą, czyli ze stosunkowo niewielką liczbą nadwyżkowych kilogramów. W przypadku otyłości potrzebne jest działanie bardziej zdecydowane. Warto pamiętać, że to po prostu choroba i jej leczenie powinno się odbywać pod kontrolą lekarza. Tabletki odchudzające będą w przypadku otyłości zupełnie nieskuteczne, mogą dodatkowo zachwiać działanie organizmu, utrudniając późniejsze zrzucenie wagi i powrót do zdrowia.
Tabletki odchudzające: kiedy jeszcze nie powinieneś ich brać
Poszczególne typy tabletek odchudzających mają też właściwości, które w konkretnych przypadkach mogą stać się przeciwwskazaniami. Jakie to sytuacji? Niejeden fat burner zawiera substancje, które wykluczają stosowanie preparatu u osób chorych na depresję lub ze skłonnościami do tej przykrej przypadłości. Warto też pamiętać, że na przykład tabletek odchudzających zawierających chrom nie powinny brać osoby cierpiące na tak zwaną hiperchromię, czyli nadmiar chromu w organizmie. Z kolei preparaty o działaniu przeczyszczającym są niewskazane dla osób mających problemy z zespołem wrażliwego jelita lub ze wrzodami żołądka. Przeczyszczanie organizmu może dodatkowo wzmóc nieprzyjemne dolegliwości. Oczywiście, przeciwwskazaniem jest też zawsze nietolerancja lub nadwrażliwość na jeden ze składników preparatu.

Raz na jakiś czas cały świat zachwyca się nowymi, niedawno odkrytymi substancjami występującymi w owocach, warzywach czy też innych pokarmach, które od wieków zjadamy (i napojach, które wypijamy). Zasada powstawania czy też raczej kreowania takich dietetycznych hitów jest prosta – tworzy się o nich jakiś program w telewizji lub pisze serię artykułów w popularnych czasopismach, a my rejestrując wzmianki o nich kątem oka (lub ucha) poddajemy się dyskretnemu urokowi nowości i nie sprawdzając tych szczątkowych informacji sami zaczynamy je popularyzować.
Takimi hitami było sporo substancji. Ostatnio zaś sporo mówi się o resveratrolu. Do wzrostu jego popularności niewątpliwie przyczyniły się niektóre amerykańskie telewizyjne gwiazdy, zachłysnęła się nim Ameryka i stamtąd wirus zainteresowania rozprzestrzenił się na resztę świata. Czy resveratrol rzeczywiście jest tak cudownym związkiem za jaki skłonni jesteśmy go uważać?
Czy rzeczywiście jest eliksirem młodości i panaceum na wszelkie choroby?
Trudno powiedzieć. Dlaczego? Bo badania nad nim prowadzone są przez zbyt krótki okres czasu by można było ze stuprocentową pewnością stwierdzić, że na ludzki organizm resveratrol działa tak a nie inaczej. Możemy jedynie opierać się na przesłankach wynikających z bardzo obiecujących badań na zwierzętach i z obserwacji. Trudno jednak na tej podstawie wysnuwać jakieś wiążące wnioski. Wydaje się, że i w tym przypadku najważniejsze jest rozsądne podejście i rozważenie wszelkich za i przeciw stosowania resveratrolu i na tej podstawie podjęcie indywidualnej decyzji odnośnie ewentualnego zwiększenia spożycia tej substancji (czy to w ramach diety czy w ramach suplementacji).

Resveratrol jest polifenolem

I jak większość polifenoli działa przede wszystkim antyoksydacyjnie (sprawdź jak działają antyoksydanty) i bardzo silnie ochronnie na nasz układ naczyniowo – sercowy. Z tego łatwo o wysnucie wniosku, że resveratrol zapobiega wszelkim chorobom, spowalnia procesy starzenia i intensywnie chroni nasze serce dodatkowo przyczyniając się do usprawnienia mechanizmów zachodzących w naszych organizmach bo sprawne krążenie gwarantuje sprawność całego ciała.
Z drugiej strony jednak bardzo podobne działanie wykazują niemal wszystkie składniki odżywcze w pokarmach które na co dzień zjadamy, a kluczem do zdrowia, spowolnienia starzenia i dobrego samopoczucia jest tak naprawdę synergia działania tych składników czyli zbilansowana dieta.
Całość wzajemnych zależności i oddziaływań jest jednak dość skomplikowana wróćmy więc do resveratrolu i przyjrzyjmy się, jaki wpływ na nasz organizm przypisuje się tej substancji (podkreślę raz jeszcze, że mowa o przypisywaniu bo w stu procentach jeszcze niczego nie stwierdzono, aczkolwiek działanie opisane poniżej opiera się na przesłankach wynikających z badań prowadzonych na zwierzętach).

Działanie resveratrolu

Eksperymentując na myszach i rybach stwierdzono, że grupy zwierząt otrzymujące w pożywieniu wysokie dawki resveratrolu były znacznie zdrowsze, przejawiały większą witalność i żyły dłużej niż osobniki, które resveratrolu nie otrzymywały. Na podstawie wnikliwych analiz stwierdzono więc, że resveratrol najprawdopodobniej wykazuje silne działanie antymutagenne przejawiające się trzema zjawiskami – po pierwsze: blokowaniem szkodliwego oddziaływania substancji kancerogennych, po drugie: zapobieganiem powstawaniu mutacji czyli tworzeniu się pierwszych komórek rakowych, po trzecie: hamowaniem rozwoju nowotworów poprzez zahamowanie procesu namnażania się zmutowanych komórek. Już to brzmi bardzo obiecująco, ale to jeszcze nie wszystkie wnioski wysnute na podstawie badań na myszach. Stwierdzono bowiem, że resveratrol działa też ochronnie na serce i naczynia (pozytywnie wpływa na poziom cholesterolu i rozrzedza krew zapobiegając powstawaniu zakrzepów). Ma też działanie antyalergiczne i przeciwzapalne. Dodatkowo uważa się też, że bardzo pozytywnie wpływ na pracę układu immunologicznego przez co wzmacnia odporność.

Gdzie go szukać?

Jeśli chodzi o pokarmy najwięcej znajdziemy go w czerwonych winogronach i produktach sporządzanych z winogron. Duże ilości resveratrolu zawiera też czerwone wino, ale najwięcej jest go w suplementach. Wydaje się, że suplementacja jest najlepszym rozwiązaniem z tego względu, iż badanym zwierzętom podawano takie ilości resveratrolu jakich nie sposób dostarczyć w pokarmach. Na ludzi może to działać podobnie toteż skoncentrowany resveratrol w pigułkach (czy w innej formie) może działać lepiej i bardziej intensywnie. Ale, jak już wspomniałam, suplementacja to kwestia indywidualna. Ja osobiście sprawdziłabym jak to działa, ale decyzja należy do każdego z nas z osobna :-) .

Raz na jakiś czas świat obiega wieść o odkryciu nowych mechanizmów warunkujących nasze przybieranie bądź tracenie na wadze. W związku z tym podsuwane są nam coraz to nowe rozwiązania ułatwiające zapanowanie nad tymi zjawiskami. Takim dietetycznym, a raczej suplementacyjnym hitem stało się też 5htp chociaż środek ten wciąż jeszcze nie dorównuje popularnością suplementacyjnym gwiazdom.
5htp jest zresztą na tyle uniwersalne, że trudno przypisać mu jakieś konkretne pozytywne działanie – działa pozytywnie na wiele procesów, bo będąc prekursorem serotoniny wpływa na poziom tego neuroprzekaźnika i to de facto serotonina, a nie 5htp sprawia, że chudniemy, pozbywamy się migren, łatwiej zasypiamy, wychodzimy z depresji, stabilizujemy nastrój.
Po lekturze kilku wątków na forach internetowych wydaje mi się, że planując odchudzanie i posiłkując się suplementami warto mieć na uwadze właśnie 5htp, a to z tego względu, że aminokwas ten wydaje się być bardzo skutecznym środkiem na kompulsywne objadanie się. A do tego poprawia nastrój co również pozwala zapanować nad łaknieniem i ułatwia trzymanie się przyjętych założeń co do diety czy aktywności fizycznej.

5htp – dawkowanie

Osoby odchudzające się powinny przyjmować od 600 do 900 mg 5htp dziennie, przynajmniej takie właśnie zalecenia odnośnie dawkowania spotyka się najczęściej. Wydaje mi się jednak, że spokojnie można zacząć od mniejszych dawek tym bardziej, że tak naprawdę nie jesteśmy w stanie jednoznacznie stwierdzić jaka ilość 5htp zadziała na nas najoptymalniej. Ostrożność jest wskazana o tyle, że 5htp może powodować pewne nieprzyjemne skutki uboczne (niegroźne na szczęście) – należą do nich bóle głowy, problemy żołądkowo – jelitowe i zachwianie nastroju (chandra lub nadmierne podekscytowanie).
Dawkowanie należy więc dobierać indywidualnie starając się nie przekraczać zalecanego maksimum.
Jeśli chodzi o przeciwwskazania do stosowania 5htp jest ich niewiele. Aminokwasu nie powinny stosować kobiety w ciąży i matki karmiące piersią – jego wpływ na organizmy ich i ich dzieci nie został bowiem jeszcze zbadany. 5htp należy też unikać wtedy, gdy przyjmujemy inne antydepresanty.