Subskrybuj kanał RSS bloga Odchudzanie Subskrybuj kanał RSS z komentarzami do wszystkich wpisów bloga Odchudzanie

Archiwum miesiąca Sierpień 2011

Przetestowałam tyle diet, na pamięć znam tabelę kalorii, odmawiam sobie słodyczy i innych pyszności a mimo to nie chudnę – tak często skarżą się kobiety, którym nie udało się zrzucić nadprogramowych kilogramów. Na czym polega ich błąd? Pamiętaj, że odchudzanie łatwo skazać na porażkę popełniając drobne z pozoru błędy. Często dzieje się to zupełnie nieświadomie. Aby twoje odchudzanie zakończyło się sukces, poznaj nasz poradnik.

Doświadczenie w odchudzaniu wielu osobom mówi, że to niełatwa sprawa. Bardzo często zdarza się, że osoby, ktore się odchudzają testują kolejno wiele modnych diet, a efekty niestety są dalekie od oczekiwanych. Wiele kobiet narzeka, że choć odchudzają się właściwie przez całe życie, wciąż ważą za dużo. Dlaczego tak się dzieje? Popełniają popularne błędy w odchudzaniu. Oto trzy najczęściej spotykane.

Brak odpowiedniej motywacji

W odchudzaniu, tak jak w każdej innej dziedzinie, odpowiednia motywacja jest kluczem do sukcesu. Co to znaczy odpowiednia? Jeśli odchudzasz się, bo koleżanka złośliwe skomentowała twoją sylwetkę, najlepsza przyjaciółka przeszła na dietę a partner ogląda się za dziewczynami o figurach modelek nie licz na szybkie i długotrwałe efekty. Trudno wytrwać w decyzjach podjętych pod wpływem impulsu i negatywnych emocji. Jeśli jednak twoim celem jest zdrowie, poprawa kondycji, lepsza sprawność fizyczna i atrakcyjny wygląd, którym będziesz się cieszyła łatwiej będzie ci zrezygnować z kolejnego kawałka czekolady, a trening w klubie fitness przestanie być uciążliwym obowiązkiem.

Unikanie posiłków

Pilnujesz bilansu kalorii, więc po obfitym obiedzie unikasz kolacji; rezygnujesz ze śniadania, żeby zostawić sobie „zapas” na wieczorne wyjście z przyjaciółmi? Błąd! Regularne posiłki, małe porcje jedzenia w niewielkich odstępach czasu to gwarancja sukcesu. Przede wszystkim taki sposób odżywiania zapewnia dobre funkcjonowanie układu pokarmowego; regulują się procesy trawienne, metabolizm działa prawidłowo. Unikanie posiłków, głodówki przeplatane objadaniem się to prosta droga nie tylko do nadwagi, ale też do innych problemów ze zdrowiem. W takiej sytuacji organizm włącza funkcję „oszczędzanie”; gromadzi zapasy na czas ewentualnej głodówki. Efekt? Dodatkowe centymetry na biodrach, brzuchu i pośladkach.

Podjadanie

Ja prawie nic nie jem – twierdzi niejedna kobieta. Co to oznacza? Zwykle ograniczanie normalnych posiłków rekompensowane częstym podjadaniem. Tymczasem wszystko co jemy wlicza się do dziennego bilansu. Plasterek sera zjedzony przed śniadaniem, ciastko, potrawy, których próbujemy podczas gotowania… Te przekąski, choć niewielkie, zwykle są bardzo kaloryczne. Podobnie jest z alkoholem i napojami. Szklanka słodzonej oranżady lub coca coli to ok. 200 kcal; piwo lub drinki też są kaloryczne. Nie dają jednak uczucia sytości – w efekcie chodzimy wciąż głodne i nie chudniemy.

O zajęciach, w których fitness i seks idą w parze zaczęło się mówić już kilka lat temu. Jak większość nowinek, i ta przywędrowała z USA. Jest to jednak nie tylko rozrywka dla kobiet, które chcą spróbować czegoś nowego, ale też świetny sposób na odchudzanie.

Skąd taki pomysł? Za twórczynię stylu uchodzi aktorka Sheila Kelley. Podobno, po zagraniu striptizerki w filmie Dancing at the Blue Iguana nie mogła opędzić się od koleżanek – aktorek, które chciały się nauczyć seksownego poruszania się. Wkrótce gwiazda otworzyła więc klub, w którym uczyła nowego stylu aerobiku, wykorzystującego ruchy tancerek go-go. To był strzał w dziesiątkę! Sheila Kelley odpowiedziała na dwie potrzeby współczesnych kobiet: chęć bycia szczupłą i zadbaną oraz pragnienie bycia sexy, odkrywania swojej seksualności i szukania nowych sposobów jej ekspresji. Zajęcia reklamowano jako sposób na rozbudzenie swojej kobiecości. wiele kobiet przyciągała też chęć nauczenia się seksownych figur, które pozwolą zabłysnąć na klubowym parkiecie lub wniosą nieco świeżości do związku z mężczyzną. Zajęcia zdobyły popularność wśród kobiet, którym znudziła się żmudna praca nad kształtowaniem smukłej sylwetki.

Sexy aerobic dobry na odchudzanie

Sexy aerobik różni się od klasycznych zajęć w klubie fitness, choć  wiele zależy tu od instruktorki. Mogą to być zwykłe ćwiczenia, w które włączono elementy tańca erotycznego. Często jednak są to niezwykłe zajęcia, na które kobiety przychodzą w szpilkach i seksownych strojach, a do dyspozycji mają rurki jak w klubach ze striptizem. Do treningu włącza się też wykonywanie figur na krześle (lap dance). Na klimat wpływa też seksowna muzyka i przygaszone światła. Oczywiście, zajęcia są przeznaczone wyłącznie dla kobiet, więc można poczuć się swobodnie. W rzeczywistości nie mają one też nic wspólnego ze striptizem, choć uczą seksownego poruszania się. Co ważne, na zajęciach bardzo szybko spalisz kalorie – kocie ruchy, który u tancerek wyglądają na swobodne i niewymuszone, wymagają sporo wysiłku. Dla wielu kobiet zwykłe kołysanie biodrami może być trudne – często zatraciłyśmy ten naturalny dla kobiet ruch, miednica jest usztywniona. Zajęcia sexy fitness pozwalają przede wszystkim rozluźnić i rozruszać tę część ciała. Bardzo dobrze wpływa to na elegancję poruszania się. Podczas ćwiczeń najszybciej kształtują się pośladki, uda, biodra i brzuch.

Jak znaleźć zajęcia sexy aerobik? drobnym utrudnieniem może być stosowanie przez kluby fitness różnych nazw. Warto pytać o takie zajęcia jak pole dance (taniec na rurze), lap dance (taniec na krześle). Treningi mogą też kryć się pod nazwą s-aerobik, sexy dance, kocie ruchy, sexy fitness, erotic dance. Przy czym zajęcia mogą być bardziej zbliżone do fitnessu inspirowanego tańcem lub do kursu tańca erotycznego.

Dlaczego taniec erotyczny to sposób na odchudzanie?

Treningi tańca erotycznego czy też tak zwanego pole dance to znakomity sposób na odchudzanie i kształtowanie zgrabnej, smukłej i harmonijnie zbudowanej sylwetki. Dlaczego tak jest? Ktoś, kto patrzy na to z zewnątrz może mieć wrażenie, że tancerka z lekkością wspina się na rurkę i wykonuje na niej różnego rodzaju ewolucje. Tymczasem to bardzo trudne ćwiczenia, które wymagają niezłej kondycji i sporego wysiłku. Na pojedynczych zajęciach spalisz więcej, niż w klubie fitness. Poza tym zajęcia pole dance pomagają wysmuklić te części ciała, z których kobiety są zwykle najmniej zadowolone: uda i pośladki oraz łydki, znakomicie wpływają także na mięśnie brzucha, bo podczas wielu ewolucji trzeba je mocno napinać. Taki trening jest skuteczniejszy niż klasyczne brzuszki. To nie tylko metoda na odchudzanie, ale też sposób na pozbycie się pomarańczowej skórki. Regularne uczęszczanie na treningi taneczne sprawi, że cellulit będzie znacznie zredukowany. Nie do przecenienia jest też fakt, że nauczysz się dobrze i seksownie poruszać. Wiele uczestniczek tego typu kursów tanecznych zauważa u siebie nie tylko wysmuklenie sylwetki i utratę nadmiaru kilogramów, ale też poprawę postawy ciała. Na zajęciach trenerka zwraca na to duża uwagę, uczy jak prawidłowo stawiać nogi podczas chodzenia, jak trzymać głowę i wyprostowany kręgosłup. Te zajęcia to kwintesencja kobiecości, nie tylko metoda odchudzania, choć to też oczywiście jest ważne.

Modelki mają pracę, o jakiej marzą miliony dziewczyn na całym świecie. SA piękne, kochane, podziwiane i pożądane. Są prawdziwymi gwiazdami i ikonami piękna. Zarabiają też astronomiczne sumy i opływają w luksusy, o jakich zwykła śmiertelniczka nawet nie śmie marzyć. Ich praca ma jednak pewne wady i wysokie wymagania. Modelki często muszą bardzo szybko schudnąć. Nie uwierzysz, jakie metody stosują. Uwaga, ten materiał jest szokujący!

Szybko schudnąć- wydawałoby się, że wystarczy dieta i sport. Zresztą czy naprawdę modelki mogą jeszcze chudnąć? Są przecież doskonale piękne i mają zachwycające figury. Niektórzy mówią nawet, że są zbyt wychudzone, jednak taki jest ideał piękna na światowych wybiegach i w magazynach mody i trzeba się temu podporządkować, jeśli chce się robić karierę modelki. Chyba wszystkie dzisiejsze gwiazdy światowego modelingu wspominają, że choć raz w karierze usłyszały, że muszą szybko schudnąć, by dostać kontrakt. W świecie mody kryteria i wymagania są bezlitosne. Jeden centymetr za wiele w biodrach czy w talii może oznaczać przekreślenie szans na wspaniałe zlecenie, które pozwoli wbić się na sam szczyt i zostać prawdziwą gwiazdą. Nic wiec dziwnego, że modelki gotowe są na wszystko, by szybko schudnąć. Zobacz, co robią ze swoimi ciałami dla kariery!

Sposoby modelek by szybko schudnąć. Uwaga: nie próbuj tego!!!!

Modelki odchudzają się biorąc narkotyki. Zastanawiałeś się kiedykolwiek, jakie mroczne sekrety kryje w sobie świat modelingu? Co dzieje się za kulisami pokazów mody światowej sławy projektantów? Narkotyki i alkohol to właśnie te ciemne sprawki świata mody. Wbrew pozorom młode dziewczyny sięgają po nielegalne substancje nie zawsze dla zabawy, by przeżyć odlot lub z ciekawości. Bardzo często ich cel jest inny: szybko schudnąć. Brzmi niewiarygodnie, ale to prawda. Dominika ma 21 lat i za sobą epizod w modelingu. Jest wysoka i szczupła, kiedyś była jeszcze szczuplejsza. – W agencji ciągle słyszałam, że jestem tłustą kluchą i powinnam coś zrobić ze swoim wielki tyłkiem – wspomina. – Płakałam, bo marzyłam o karierze na wybiegach. Niewiele jadłam, ale wciąż chciałam chudnąć. Wtedy koleżanka podsunęła mi narkotyki – opowiada Dominika. Nie chce powiedzieć o jakie substancje chodzi, by nie zachęcać młodych dziewczyn do naśladownictwa. To rzeczywiście odchudza – mówi, ale wspomina też o negatywnych konsekwencjach. Choć udało jej się nie uzależnić, wie, że nie pozostało to bez wpływu na jej zdrowie. Mówi też, że taką samą cenę zapłaciły te dziewczyny, które zostały w świecie mody i trafiły na wybiegi. Niewyobrażalne? A jednak to proceder, który ma przyzwolenie w całym świecie mody.

Zero jedzenia, no prawie – co jedzą modelki by szybko schudnąć?

Modelki, które chcą osiągnąć wymagany w tych kręgach rozmiar zero niemal nie jedzą. Potrafią głodzić się tygodniami, by uzyskać wymarzoną, chudą sylwetkę, bez jakichkolwiek krągłości. Jak oszukują głód? Jedna z metod to jedzenie… wacików kosmetycznych. O tym sekrecie top modelek wspomniała nasza polska gwiazda Anja Rubik w jednym z wywiadów. W mediach zawrzało. Czy możliwe, że dziewczyny to robią? Jak się okazuje, o takich praktykach wspomina wiele osób związanych ze światem wielkiej mody. Modelki nie tylko jedzą waciki, ale zdarza im się także pic ocet, który podobno oczyszcza, detoksykuje i na długi czas niweluje głód. To akurat metoda dobrze znana przodkiniom naszych wybiegowych gwiazd, o ile pochodzą one z artystokratycznych rodzin. W dziewiętnastym wieku dobrze urodzone dzierlatki piły ocet, by uzyskać talię osy i interesującą bladość twarzy. O negatywnych skutkach tych praktyk nie trzeba wspominać. Modelki jedzą też kostki lodu wierząc, że nie tylko oszukują głód, ale też zmuszają organizm do zużywania energii niezbędnej do ogrzania ciała po kontakcie z zimną substancją. Bywa też, że modelki tygodniami odżywiają się wyłącznie jabłkami i marchewką, oczywiście ściśle limitując wielkość porcji warzyw i owoców.

Co jeszcze robią modelki by szybko schudnąć?

Modelki nieraz stosują też znacznie rozsądniejsze metody, by szybko schudnąć. Wieel z nich stosuje naprawdę zdrowe i racjonalne diety. Przede wszystkim modelki piją bardzo dużo niegazowanej. Poza tym bardzo dbają o aktywność fizyczną. Modelki ćwiczą codziennie, są stałymi bywalczyniami siłowni, biegają i pływają.

Preparaty na odchudzanie mogą okazać się niezwykle pomocne w walce z nadwagą i otyłością, ale musisz wiedzieć, że ich działanie jest uwarunkowane indywidualnie – to po pierwsze, po drugie: odchudzanie tak czy inaczej wymaga zmiany diety i zmiany podejścia do aktywności fizycznej. Żadne preparaty na odchudzanie nie działają same z siebie, mogą być jedynie pomocą, nie wykonają za nas całej pracy związanej z odchudzaniem, przyczynią się jedynie do tego, że praca ta będzie efektywniejsza, a odchudzanie odrobinę mniej „bolesne” (wymagające nieco mniej wyrzeczeń) i nieco szybsze niż bez wspomagania.

Jak działają preparaty na odchudzanie?
Przede wszystkim nie odchudzają – o tym każdy powinien wiedzieć. Nazywanie różnego rodzaju tabletek tabletkami odchudzającymi jest zbyt daleko posuniętym skrótem myślowym i skutkiem stosowania takich a nie innych chwytów reklamowych. Tabletki nie odchudzają, one jedynie wspomagają odchudzanie. A na czym polega ich działanie?
Zawierając głównie składniki pochodzenia roślinnego mogą wpływać na gospodarkę wodno-lipidową, na rozpad (spalanie tłuszczu), mogą hamować apetyt, sprawiać, że nie odczuwamy głodu (lub odczuwamy mniejszy głód niż zazwyczaj), albo przyspieszać przemianę materii.
Zdecydowana większość preparatów na odchudzanie produkowana jest ze składników, które tak czy inaczej znajdują się w zjadanych przez nas pokarmach, a niektóre z nich nasz organizm syntetyzuje samodzielnie. Dodatkowa suplementacja takimi składnikami podnosi zazwyczaj efektywność (czasem poprawia też tempo) procesów metabolicznych zachodzących w organizmie.

Bezpieczeństwo to podstawa

Nadmierne zaufanie do tabletek, a szczególnie do różnego rodzaju tabletek oferowanych w promocyjnych i okazyjnych cenach może przynieść więcej szkód niż pożytków. Preparaty na odchudzanie zazwyczaj sprzedawane są jako suplementy diety a to oznacza, że tak naprawdę nikt nie ma nad nimi kontroli. Na przełomie wielu lat wybuchło już wiele afer związanych z tym, że tabletki reklamowane jako opierające się na jakieś roślinie bądź innym hicie dietetycznym wcale nie zawierały składników, które miały gwarantować im skuteczne działanie. Przede wszystkim należy więc uważać na to jakie i gdzie tabletki kupujemy. Kolejnym gwarantem bezpieczeństwa jest możliwość zapoznania się ze składem kupowanego preparatu na odchudzanie i znajomość (sprawdzenie) składników, które pojawiają się w ulotce lub na opakowaniu.
I wreszcie trzecim filarem bezpieczeństwa jest umiar w stosowaniu tych preparatów. Jeśli producent danego środka zaleca takie a nie inne dawkowanie należy się tego trzymać bądź, ewentualnie dawki zmniejszać, zwiększanie może wywołać negatywny wpływ na zdrowie. Tak czy inaczej stosując preparaty na odchudzanie musimy więc oprzeć się na umiarze i zdrowym rozsądku.

Dostępne na rynku preparaty na odchudzanie można podzielić na kilka grup. Są to między innymi: wypełniacze, poskramiacze apetytu, spalacze tłuszczu i blokery przyswajania węglowodanów i tłuszczów. Przyjrzyjmy się im pokrótce.

Wypełniacze

Wypełniaczem jest błonnik pod różnymi postaciami. Ten składnik pokarmowy, zawarty między innymi w warzywach, owocach i zbożach jest składnikiem nieprzyswajalnym toteż jedząc go, nawet w dużych ilościach, nie przytyjemy. Cóż – czy wystarczy w takim razie „zapychać” się błonnikiem? Nie, bo błonnik w nadmiarze, tak jak wszystko inne, może nam bardzo zaszkodzić. Przede wszystkim zjadając zbyt duże ilości błonnika możemy narazić się na powstawanie zaparć, ale to jeszcze najmniejsze zagrożenie – duże ilości tej substancji blokują przyswajanie niektórych bardzo ważnych składników pokarmowych, a to, w dłuższej perspektywie czasu, bardzo niekorzystnie odbija się na zdrowiu. o obecność błonnika w diecie warto zadbać, ale nie można go przeceniać.

Poskramiacze apetytu

Do czołowych należy chrom – tani i bardzo często stosowany w różnych suplementach. Chrom hamuje apetyt, ale głównie apetyt na słodycze, może też nie zadziałać u każdego. Szczególnym rodzajem takiego środka jest wyciąg z hoodii gordonii – kaktusa, który blokuje uczucie głodu, a nawet pragnienia. Stosując suplementy z hoodią wiele osób notuje zdecydowane zmniejszenie apetytu co przydaje się zwłaszcza tym osobom, które mają problem z podjadaniem pomiędzy posiłkami – z drugiej strony jeśli jednak podjadanie ma charakter kompulsywny trudno stwierdzić, czy hoodia będzie w stanie pomóc.

Blokery

Takim blokerem jest błonnik, bo substancja ta zmniejsza przyswajalność tłuszczy i węglowodanów. Innym znanym środkiem tego typu jest chitosan pochodzący z pancerzy skorupiaków. Chitosan jest dość kontrowersyjny, ale wiele osób potwierdza jego działanie, wydaje się więc, że można go wypróbować – tym bardziej, że nie jest szkodliwy.

Spalacze tłuszczu

Preparaty na odchudzanie bardzo często zawierają też spalacze tłuszczu. Do substancji tych należy między innymi kofeina – środków ze zbyt dużą ilością kofeiny lepiej jednak unikać. Znacznie lepiej radzą sobie z tym zadaniem CLA i L-karnityna, tyle że one działają efektywnie jedynie w połączeniu z aktywnością fizyczną.

Czy warto stosować preparaty na odchudzanie?

Na to pytanie każdy powinien sobie sam odpowiedzieć, a to dlatego, że preparaty te działają bardzo różnie. Wiele osób twierdzi, że odchudzanie i tak sprowadza się do pracy, którą musimy wykonać sami i żadne preparaty nam nie pomogą. Ja osobiście uważam jednak, że przy współczesnym trybie życia suplementacja może się przydać, aczkolwiek nie należy spodziewać się po niej cudów. To jedno z ułatwień i nic więcej.

Niektórzy, aby schudnąć, podejmują wyjątkowo desperackie działania. Do takich aktów desperacji można z całą pewnością zaliczyć rozpoczęcie tzw. diety kopenhaskiej.
Dietę kopenhaską wymyślono, aby w bardzo krótkim czasie po pierwsze: pozbyć się zbędnych kilogramów, po drugie: maksymalnie pobudzić proces przemiany materii. Proces żywieniowy podczas tej diety jest bardzo rygorystyczny i trwa jedynie 13 dni. Wszystko po to, aby uniknąć efektu jo-jo. Trudno przewidzieć efekty zdrowotne dla naszego organizmu po zastosowaniu tak drakońskiej diety, dlatego też lepiej dać sobie z nią spokój, a w zamian przyjmować tabletki na odchudzanie.
Tabletki na odchudzanie zamiast drakońskiej diety
W odróżnieniu od nieprzewidywalnej dla równowagi naszego organizmu diety kopenhaskiej, tabletki na odchudzanie są całkowicie bezpieczne. Rzeczona dieta dostarcza organizmowi bowiem niewiele kalorii i zbyt mało substancji odżywczych. W efekcie po 13 dniach czujemy się wyczerpani, a nasz organizm jest osłabiony. „Rzucając się” 14 dnia na jedzenie możemy być pewni, że efekt jo-jo jednak wystąpi. Z kolei korzystając z dobroci natury, a więc zażywając regularnie oparte na naturalnych składnikach tabletki na odchudzanie, możemy być pewni, że uzyskamy pożądany efekt bez przykrości doznania skutków ubocznych. W dodatku nie musimy się głodzić, a jedynie zachowywać zdrowy rozsądek i odżywiać się racjonalnie nie stroniąc od lekkiego wysiłku fizycznego (czyt. uprawiać rekreacyjnie jakiś sport).
Jakie tabletki na odchudzanie powinniśmy zażywać?
Jest ich sporo. W Ameryce furorę zrobiły tabletki na odchudzanie zawierające ekstrakt z kaktusa zwanego Hoodia. Od jakiegoś czasu tabletki na odchudzanie zawierające wyciąg z tegoż niezwykłego sukulentu jest dostępny również w Polsce. Preparat pod nazwą Hoodia Gordonii Plus ma w składzie elementy w pełni naturalne i gdyby ktoś wątpił w jego skuteczność może domagać się zwrotu pieniędzy przez 90 dni! Kaktus Hoodia był przedmiotem rozważań ekspertów m.in. w angielskiej telewizji BBC i amerykańskiej CBS, którzy docenili jego lecznicze właściwości.
Właściwie, popularne są niemal wszystkie preparaty oparte o składniki pochodzenia naturalnego. Tabletki na odchudzanie zawierające wyciąg z zielonej herbaty, naturalny błonnik, wodorosty, czy ekstrakt z owocu granatu. Przebojem weszły na Polski rynek także tabletki na odchudzanie, których formuła oparta jest na amazońskiej jagodzie zwanej Acai. W naszym kraju tabletki na odchudzanie zawierające ekstrakt z Acai sprzedawane są m.in. pod nazwą Acai Extreme.